Forum www.f23.fora.pl Strona Główna www.f23.fora.pl
Niezależne forum internetowe F23 - Wejdziesz - nie wyjdziesz
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Spotkanie na bałkańskim szlaku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.f23.fora.pl Strona Główna -> Rozmowy kulturalne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 13:51, 30 Kwi 2023    Temat postu: Spotkanie na bałkańskim szlaku

Dawno, dawno temu na Bałkańskim Szlaku wędrował Oldman, starszy człowiek, który szukał w życiu przygód i nowych doświadczeń. Przemierzał góry, lasy i rzeki, zawsze gotów do odkrycia czegoś nowego. Pewnego dnia, gdy już zmęczony i spragniony odpoczynku usiadł pod drzewem, usłyszał śpiewającego ptaka.

Oldman zaciekawił się dźwiękiem i ruszył za nim. Po kilku minutach dotarł do małej polany, na której stał Kałcik, młody chłopak grający na flecie. Oldman zaczął słuchać jego muzyki, zachwycony pięknem dźwięków. W końcu Kałcik zakończył grę i spostrzegł starszego mężczyznę. Przywitał się z nim i zaproponował, by usiedli razem przy ognisku.

Oldman i Kałcik zaczęli rozmawiać o swoich podróżach i doświadczeniach. Oldman opowiadał o swoich przygodach i odkryciach, a Kałcik o swojej miłości do muzyki. Podczas rozmowy obaj zrozumieli, że mimo różnic wieku i doświadczenia mają wiele wspólnego.

Kiedy wieczorem zgasło ognisko, Oldman i Kałcik pożegnali się. Obiecali sobie, że będą pamiętać o sobie i o tym spotkaniu na Bałkańskim Szlaku. Wkrótce potem Oldman kontynuował swoją wędrówkę, a Kałcik powrócił do swego miasta, gdzie zaczął grać w miejscowej orkiestrze.

Legenda mówi, że Oldman i Kałcik spotkali się kilka razy w późniejszym czasie, zawsze przypadkiem, podczas swoich wędrówek i występów muzycznych. Ich spotkania stały się znane na Bałkańskim Szlaku i wiele osób chętnie słuchało ich opowieści o przygodach i muzyce.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 14:31, 30 Kwi 2023    Temat postu:

Pewnego dnia Oldman postanowił przemierzyć bałkański szlak, który słynął z pięknych krajobrazów i niebezpieczeństw, jakie czekały na wędrowców na każdym kroku. Przygotował się do wędrówki przez wiele miesięcy, zgromadził odpowiednie zapasy i spakował swoje rzeczy według listy zasad, jakie sobie wcześniej wyznaczył. Zasady te obejmowały m.in. niepoddawanie się trudnościom, korzystanie ze sprzętu najwyższej jakości, ostrożne poruszanie się i unikanie podejrzanych miejsc.

Jednak, po kilku dniach wędrówki, Oldman spotkał swojego przyjaciela Kałcika, który postanowił do niego dołączyć. Kałcik, który nigdy wcześniej nie wędrował po tak trudnym terenie, nie słuchał zasad Oldmana i często podejmował nieodpowiednie decyzje. Nie korzystał z odpowiedniego sprzętu, chętnie szedł na skróty przez niebezpieczne tereny, a nawet próbował jeździć na rowerze po wąskich, kamienistych ścieżkach.

Oldman był zaniepokojony zachowaniem swojego przyjaciela, ale miał nadzieję, że Kałcik nauczy się od niego i zaczną razem bezpiecznie docierać do celu. Niestety, po kilku dniach, podczas próby pokonania górskiego grzbietu, Kałcik popełnił błąd i przewrócił się z roweru, co skończyło się poważnym urazem.

Oldman szybko udzielił mu pierwszej pomocy i postanowił zakończyć wędrówkę. Zrozumiał, że zasady, które sobie wyznaczył, były ważne i nie należy na nie ulegać. Kałcik nauczył się tego na własnej skórze i zapewnił Oldmana, że w przyszłości będzie przestrzegał jego rad
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Nie 14:34, 30 Kwi 2023    Temat postu:

ałcik i Oldman wyruszyli na bałkański szlak, gotowi do przygody. Kałcik, doświadczony podróżnik, znał zasady dotyczące zachowania się na szlaku i przestrzegał ich zawsze. Na ich drodze pojawił się Brooklyner PhD i Paruwski, którzy także podróżowali w te okolice i poszukiwali zaginionej kozy rabina z Będzina. Każdego dnia na ognisku gotowali zupę z jazgarzy, która stała się ich stałym posiłkiem.

Jednego dnia, podczas wspinaczki, Oldman zauważył coś na niebie - okazało się, że to śmigłowiec z Wietnamu, którym kiedyś walczył Dombal w czasie wojny wietnamskiej. Przypadkowo wylądował w górach bałkańskich i piloci potrzebowali pomocy. Kałcik i Oldman postanowili pomóc i ruszyli na ratunek.

Podczas wyprawy zdarzyło się wiele zabawnych sytuacji. Brooklyner PhD nie przestrzegał zasad odpowiedniego zachowania się na szlaku i wpadał w tarapaty, za to Paruwski podziwiał piękno przyrody i rozmawiał z lokalnymi ludźmi.

Po kilku dniach intensywnego poszukiwania śmigłowca, udało się go odnaleźć i pomóc pilotom w powrocie do cywilizacji. Kałcik i Oldman, dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu, udowodnili, że na szlaku liczy się przede wszystkim odpowiednie zachowanie i dbanie o siebie i innych.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nowe trende 8-bitowe
Gość






PostWysłany: Nie 15:51, 30 Kwi 2023    Temat postu:

Anonymous napisał:
Pewnego dnia Oldman postanowił przemierzyć bałkański szlak, który słynął z pięknych krajobrazów i niebezpieczeństw, jakie czekały na wędrowców na każdym kroku. Przygotował się do wędrówki przez wiele miesięcy, zgromadził odpowiednie zapasy i spakował swoje rzeczy według listy zasad, jakie sobie wcześniej wyznaczył. Zasady te obejmowały m.in. niepoddawanie się trudnościom, korzystanie ze sprzętu najwyższej jakości, ostrożne poruszanie się i unikanie podejrzanych miejsc.

Jednak, po kilku dniach wędrówki, Oldman spotkał swojego przyjaciela Kałcika, który postanowił do niego dołączyć. Kałcik, który nigdy wcześniej nie wędrował po tak trudnym terenie, nie słuchał zasad Oldmana i często podejmował nieodpowiednie decyzje. Nie korzystał z odpowiedniego sprzętu, chętnie szedł na skróty przez niebezpieczne tereny, a nawet próbował jeździć na rowerze po wąskich, kamienistych ścieżkach.

Oldman był zaniepokojony zachowaniem swojego przyjaciela, ale miał nadzieję, że Kałcik nauczy się od niego i zaczną razem bezpiecznie docierać do celu. Niestety, po kilku dniach, podczas próby pokonania górskiego grzbietu, Kałcik popełnił błąd i przewrócił się z roweru, co skończyło się poważnym urazem.

Oldman szybko udzielił mu pierwszej pomocy i postanowił zakończyć wędrówkę. Zrozumiał, że zasady, które sobie wyznaczył, były ważne i nie należy na nie ulegać. Kałcik nauczył się tego na własnej skórze i zapewnił
Oldmana, że w przyszłości będzie przestrzegał jego rad

Fansófka to gwózdek kremowy z zamka fana, który wydłuża się w wyniku papkowania ale i często bez powodu. Zwróćcie uwagę na jej charakterystyczne sfansowane zakończenie oraz na markę zamka Fana oraz miejsce wyjścia z zamka. Fansófka się wydłuża by ókóć osobę, która ją denerwuje papkowaniem czasami może wyjść w wyniku rzucana w zamek rożnymi przedmiotami, np: butami, chapciami, kawałkami gumy, szpulkami z nićmi, książkami, itp. Fansófka się zaczyna wydłużać gdy ktoś specjalnie zaczyna papkować i tak na przykładzie fansófki od kluczy najpierw jest w uśpieniu widać jej dwa charakterystyczne sfansowane końce naprzeciw siebie, ale gdy się zacznie papkować od razu zaczyna się wydłużać by ókóć papkującego. Może się tak wydłużać w nieskończoność i jedyną ucieczką jest okno bo schowanie się np za drzwiami nic nie da fansófka ókóje. Są przypadki, że ktoś wpadł na pomysł i wstawił radio do piwnicy gdzie było pełno maszyn i urządzeń oraz weter i puścił kasetę na której w całości było nagrane papkowanie i uciekł pierwsze minuty kasety były puste aby maił czas na ucieczkę i później odtworzyło się nagrane na kasecie papkowanie i powstał istny szał w tej piwnicy powychodziło pełno fansófek, kłótników, weter zaczął się uruchamiać samoczynnie wszystko intensywnie drgało pojawiła się gruba czarna laska do podpierania i wychodził z niej gwózdek a na przedsionku wiła się cynófka oraz pojawiły się celinki. Radio to posiadało autorewers więc papkowanie było nieprzerwane jedyna krotka przerwa to przeskoczenie autorewersu i puste miejsce na kasecie pozwalające na ucieczkę osobie podstawiającej radio. W takim przypadku wejście do takiej piwnicy to koszmar. Zjawiska które powstały w wyniku papkowania. W wyniku papkowania weter samoczynnie się uruchomił i zaczął obficie drgać. nagle pojawił się licznik prądowy "TEKTON" oraz bardzo groźny licznik do gazu "GEZOL". Powstało również bardzo grube i niebezpieczne rursko gazowe z ognistym zaworem. U góry utworzył się kocioł na wodę i wyszła z niego bardzo niebezpieczna niebieska rurka i zaczęła obficie drgać oraz syczeć. Ciągłe papkowanie spowodowało dodatkowo utworzenie się grubej czarnej lachy z której zaczął wychodzić cieniutki gwózdek, a w jej pobliżu powstała cynófka, z licznika wyszła fansófka, zrobiło się bardzo groźnie i niebezpiecznie. Człowiek, który zaczął papkować nie zdawał sobie być może sprawy jak groźne zjawiska może to wywołać albo ktoś wpadł na pomysł i wstawił radio i puścił kasetę, na której w całości było nagrane papkowanie i uciekł pierwsze minuty kasety były puste aby maił czas na ucieczkę i później odtworzyło się nagrane na kasecie papkowanie. Dlatego mogło powstać tyle groźnych i niebezpiecznych zjawisk. W wyniku dalszego intensywnego papkowania którego źródłem jest radio z autorewersem powstało jeszcze więcej groźnych zjawisk tektonowych. Utworzył się drugi weter oraz kłódki z których zaczęły wychodzić kłótniki, pod weterem wkomponował się zamek fana z którego zaczęła wychodzić fansófka, a koło licznika elektrycznego TEKTON utworzył się flicus, który zaczął się intensywnie obracać ruchami tektonicznymi po 90 stopni na przemian raz na prawo i raz na lewo. Weter głośno warczy i wszystko obficie drga, niebieska rurka wychodząca z boliera tak mocno drga, że już nadpękła na spawie. Radio posiadające autorewers chodzi w kółko jest tylko chwila ciszy na kasecie, która była zrobiona po to aby osoba, która podstawia i włącza radio miała czas na ucieczkę. Naprawdę człowiek, który by się znalazł w tym miejscu może uciec ale to natychmiast najlepiej na południe z próbą wzbicia się w powietrze. Bywa ze niektórzy widząc drogę ucieczki specjalnie jeszcze papkują by spotęgować zjawisko i uciekają bywa, że uciec nie mogą bo drzwi się zaklinowały albo okno się nie może otworzyć. Próbują się wtedy schować ale zawsze zostają dopadani przez fansófkę, kłótnika, tłuca albo gwózdka z czarnej laski. Dlatego prowokowanie takich zjawisk jest bardzo niebezpieczne. Filcus pojawia się w wizjerze od drzwi w wyniku nieustannego uporczywego papkowania i obraca się ruchami tektonicznymi na przemian w lewo i prawo o 90 stopni raz w jedną raz w drugą stronę. Bardzo uporczywe dalsze papkowanie powoduje pojawianie się plastikowej rynienki na gąbkę i mydło na rancie od wanny koło pralki. W wyniku dalszego uporczywego papkowania z za pralki pojawia się gwózdek kremowy by ókóć pakującego. Tak wygląda filcus w wizjerze od drzwi. Kłotnik wychodzi z kłótki w wyniku papkowania: Kłótnik jest odmianą fansófki jest ciemny ołowiowy i ma charakterystyczne zakończenie lekko ścięto sfansowane podobne do poręcznika. Wydłuża się podobnie jak fansófka samoczynnie tyle, że wolniej i również w wyniku papkowania. Np. w czasie pracy z kłódkami w kuchni nagle kłódka pojawia się na rurce od kaloryfera, a na podłodze pojawia się fansófka i trzeba ja blokować i szukać ucieczki przez okno albo wrzucić ja do pokoju i schować się pod kołdrę ale i tak wejdzie i ókóje. Kłótnik wychodzi z kłótki w wyniku intensywnego papkowania.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.f23.fora.pl Strona Główna -> Rozmowy kulturalne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin